Doom metal – czas popełnić samobójstwo cz.3

Jeśli chodzi o pochodzenie gatunku, niestety nie mam zbyt dużej wiedzy, na tym polu. Wiem jednak, że bardzo wielu uważa niektóre utwory Black Sabbath, za takie, które stworzyły podwaliny pod ten gatunek. Niestety, ale osobiście absolutnie się z tym nie zgadzam. Są to da mnie dwa różne światy, a że w jednym utworze znalazł się malutki elemencik, podobny do tego na czym opiera się teraz doom, nie oznacza, że od tego się zaczęło. Doszukiwałbym się raczej jakichś powiązań z wczesnym death metalem czy balladami w stulu Opeth. Za pierwszy album bedący wykłądnią tego co dzisiaj określa się mianem doom metalu uważa się „Epicus Doomicus Metallicus” zespołu Candlemass. W tym przypadku zgadzam się z tą opinią, bez chwili zastanowienia. Dalej jednak jako wielki fan zespoły My Dying Bride uważam, ze to ich twórczość jest encyklopedycznym przykładem tej muzyki. Nie podważam oczywiście, jednocześnie znaczenia, czy poziomu innych zespołów. Wymieniony wcześniej Paradise Lost jest bowiem zespołem, którego muzyka bez wątpienia jest równie wartościowa i interesująca.